Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnolia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnolia. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 kwietnia 2017

100 letnie Magnolie.

Co jest takiego w Magnoliach, ze nie ma chyba osoby która nie ma, nie miała, lub nie chciałaby mieć jej w swoim ogrodzie.
Piękne, choć nie łatwe w uprawie, gdy kwitną zachwycają każdego.


Ale kiedy czas ich kwitów , w końcu minie, staja się na powrót dość niepozornym drzewem.


Jak wyglądają Magnolie, chyba każdy wie. Szczególnie urodziwe się ich kwiaty. Duże, pachnące, i pojedyncze, jednak dość prymitywne kwiaty, różnią się u poszczególnych gatunków kształtem. Od prawie płaskich jak spodek, aż do wąskich kielichów, tak jak u Magnolii liliflora.


Kolor kwiatów, także może być różny. Od białych jak śnieg, poprzez różne odcienie różu, aż do stosunkowo rzadko jeszcze spotykanych żółci.


Oczywiście w większości przypadków kwiaty pojawiają się jeszcze przed rozwojem liści. Jednak w naturze, jak, i na rynku ogrodniczym występuje kilka odmian kwitnących w trakcie, lub tuż po rozwoju liści. Należą do nich min. Magnolia Siebolda (M.sieboldii), Magnolia szerokolistna (M.hypoleuca), czy Magnolia parasolowata (M. tripetala).


Stosunkową dużą nowością na polskim rynku jest zimozielona Magnolia grandiflora - Magnolia wielkokwiatowa. Jest sporym minusem jest stosunkowo niska mrozoodporność.


I można by tak pisać , i pisać tylko o samych kwiatach, tych pięknych drzew. O tym, że w większości zapylane są przez chrząszcze, i  o tym, że ich nazwa wywodzi się od nazwiska francuskiego botanika Pierra  Magnol - człowieka który wymyślił idee rodzin botanicznych.


Jak zatem uprawiać Magnolie by móc długo cieszyć się nimi w ogrodzie?
Przy wyborze miejsca. należy pamiętać, że preferują one miejsca raczej słoneczne, i całkowicie osłonięte od zimnych wiatrów, i późnych przymrozków.


Niestety w wielu przypadkach zdarza się uszkadzanie paków kwiatowych, oraz samych kwiatów przez przymrozki.
Miejsce przy ciepłej, nagrzanej od wiosennego słońca, ścianie będzie zatem dla nich wręcz wymarzone
Należy także pamiętać, że drzewa te lubią także miejsca żyzne, lekko wilgotne, oraz lekko kwaśne.


Jeśli jednak Wasz ogród nie spełnia tych wszystkich warunków, nie zrażajcie się .
Magnolia japońska (M.kobus), Magnolia Siebolda (M.sieboldi), oraz Magnolia gwieździsta (M.stellata) będą tolerować także gleby alkaliczne, a M. Siebolda zniesie także lekki cień.


A teraz do rzeczy. Te piękne, Magnolie soulangeana ze zdjęć rosną sobie nieprzerwanie od ponad 100 lat w  Hampsted Heath (północnym Londynie), w części zwanej Golders Hill park.
Otoczone z trzech stron, pięknym fragmentem parku, oraz ceglanymi murami dawnej szkółki, mają wręcz idealne warunki do rozwoju.


Kwitną zatem tak intensywnie, że w okresie wczesnej wiosny staja się główną atrakcja parku. Dodam, że po całym Parku rozsianych , jest kilkanaście rożnych odmian Magnolii, wszystkie w podobnym wieku.


Zdjęcia tych pięknych drezw zostały wykonane już prawie 3 tyg temu, teraz niestety nie ma po ich kwiatach ani śladu. No, może oprócz kilku rozkładających się płatków. Niestety wiosna w Anglii przychodzi szybko, ale jest tez bardzo krótka, i intensywna. To co w Polsce cieszy oko przez kilka tygodni, tu pojawia się, i znika w ciągu tygodnia, lub dwóch.  Szczególnie w tym roku. Gdy niespodziewanie słupek rtęci pokazywał ostatnio pomiędzy 20-25 stopni Celsjusza.W jednym czasie zakwitło zatem razem wiele roślin, ale ich czas także szybko przemninął.
Pozdrawiam serdecznie, i czekam na Wasze opinie na temat Magnolii?
Jakie są Wasze ulubione odmiany?
XOXOXO

sobota, 12 marca 2016

Nowy ogród w Londynie - Crossrail Roof Garden

Londyńska metropolia cały czas się rozwija, to co do niedawna było jeszcze niepozornym nieużytkiem, za chwile może stać się najbardziej pożądana działką w mieście.
Powstają mieszkania, szkoły, biurowce... przybywa ludzi, z  całego świata....Ale tych wszystkich 8,5 miliona ludzi trzeba jakoś po tym mieście przewieźć.
Budują zatem londyńczycy, i nie tylko, nową linie metra tzw Crossrail, której całkiem niedawno nadano wdzięczne imię Elizabeth, i uroczy liliowy kolorek.
Kopia, borują, i wiercą... Głównie pod ziemia, ale tuż nad nią wyrastają nowe lśniące stacje metra.


Chyba najładniejszą z nich, i najczęściej komentowana jest ta w dzielnicy Canary Wharf  (nowego centrum biznesowego Londynu). A wszystko to za sprawa nowego ogrodu, który powstał na jej dachu.


Trzy poziomy nad linia brzegowa doków, bo  Canary Wharf to ciekawie zagospodarowane stare doki,  wznosi się długa na 310 m trójkątna, drewniana struktura, której dach (nie w całości) został pokryty specjalnym rodzajem plastikowych paneli (ETFE).

By Salimfadhley (Own work) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

W miejscu w którym pełno jest szklanych domów, a bardzo mało publicznej zieleni, każdy nowy skrawek zieleni jest na wagę złota.


Zarówno ogród jak, i budynek nawiązuje do miejsca w którym powstał tzw. West India Dock.

W XVIII i XIX wieku liczne podróże morskie zapaliły umysły wielu badaczy, i miłośników roślin.
W tym okresie do Wielkiej Brytanii, na statkach West India Dock Company, przypłynęło najwięcej nieznanych do tej pory roślin, które zmieniły obraz nie tylko Wielkiej Brytanii, ale tez całej Europy.


To właśnie te podróże w nieznane były inspiracją dla współczesnych twórców ogrodu.  Sama konstrukcja stacji, oraz ogrodu na dachu ma nawiązywać do kontenerowca, stąd też jego długi i stosunkowo wąski kształt. Sam dach nawiązuje zaś do tzw. Wardian Case (mini szklarenki) bez której większość roślin nie przetrwałaby długiej podróży.


Ogród został podzielony na dwie części tzw zachodnia, i wschodnia.



Zachodnia część ogrodów, jak łatwo można przewidzieć została zainspirowana zachodnia półkulą, wraz z Australią i Nową Zelandią (Przyznam się szczerze że jest to dla mnie dość dziwne połączenie).
Królują tu zatem Paprocie drzewiaste (Diksonia sp.) pochodzące z lasów Australii, i Nowej Zelandii.
Ambrowce (Liquidambar) - charakterystyczne drzewa USA, i Meksyku, oraz Chruściny jagodne (Arbutus unedo), w naturze występujące min w Irlandii! Te bardzo niepozorne drzewka produkują przepyszne owoce, w smaku przypominające truskawkę.


Wschodnia strona ma już zupełnie odmienny charakter, który silnie nawiązuje do Orientu.
Znajdziemy tu głównie różnego rodzaju Babusy: Phylostachys nigra, i Phylostachys lutea o odpowiednio czarnych, i żółtych pędach, są także Sasy (Sasa vetchii), które z daleka przypominają trawy.


W części orientalnej nie mogło zabraknąć oczywiście Klonów palmowych (Acer palmatum) oraz Magnolii.


W czasie kiedy odwiedziłam ogród (jakieś 3 tyg. temu) kwitły już przepiękne Magnolie japońskie (Magnolia kobus), które rzadko widuje w ogrodach przydomowych, a szkoda bo są stosunkowo najmniej kapryśne ze wszystkich Magnolii, które znam.


Obok nich wypatrzyłam mój ulubiony gatunek Magnolii - Magnolie wielkokwiatowa (Magnolia grandiflora) prawdziwa rzadkość w polskich ogrodach, która o tej porze roku posiadała jeszcze zeszłoroczne owoce.


Zwieńczeniem ogrodu jest malutki amfiteatr, w którym każdy kto ma ochotę może zaprezentować swoje umiejętności muzyczne.


Ogród jest jeszcze bardzo młody, i sprawne oko dobrego Ogrodnika wychwyci kilka większych, lub mniejszych  niedociągnięć min. nie do końca dobrze ustawiony system irygacji. Mimo to jest ciekawy, i bardzo przyjemny w odbiorze.
Mała ilość zwiedzających daje możliwość do wyciszenia, i zastanowienia się nad historia doków, i ludzi którzy w nich pracowali, a nie była to lekka, i przyjemna robota...


Zachęcam Was zatem do odwiedzenia tego miejsca, ja chętnie tu jeszcze kiedyś wrócę. Może tylko o innej porze roku...


Jeśli chcielibyście przeczytać jeszcze o innym ogrodzie na dachu zapraszam TUTAJ na wycieczkę po Sky Garden. Niby architekci Ci sami, a wrażenia zupełnie inne.

Pozdrawiam serdecznie
XOXOXO