Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cynia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 września 2017

Tegoroczne jednoroczne



Lato powoli dobiega końca, w Wielkiej Brytanii prawie go nie było. No cóż... taki mamy tu klimat.
W ogrodach powoli zaczynają królować typowo jesienne kwiaty. Dlatego przyszła już najwyższa pora by rozliczyć wiosenne, oraz letnie rośliny jednoroczne. 

Na pierwszy rzut pójdą wytworne Cynie -  Zinnia elegans.   Moja przygoda z Cyniami zaczęła się jakieś 2 lata temu. Wcześniej wydawały mi się jakieś takie nijakie. Potem u Naszego dostawcy nasion odkryłam odmiane  'Queen Red Lime' o ciekawych dwukolorowych kwiatach. Pisalam o niej tutaj KLIK

W tym roku wysialiśmy dwie nowe odmiany, intensywnie różową 'Luminosa'. 
Jaki się póżniej okazało to chyba najbardziej różowy odcien różu, jaki kiedykolwiek widziłam u tych roślin.  Same kwiaty są też bardzo duże ok 10 cm średnicy, przez co świetnie nadają się do bukietów.
Rosliny same sobie sa także wysokie, dorastające do 90 cm wysokosci, przy czym nie lamia sie nawet w trakcie silnych angielskich wiatrów. Kwitną obficie, i nieprzerwanie od Czerwca aż do teraz. I nic nie zapowaiada by szybko mialy zakonczyć kwitnienie.

róowa-jednoroczne

Podobnie jest tez z druga odmiana Cynii - zieloną 'Envy'. Gdyby w opisie 'Luminosa' zmienić kolor barwy kwiatów z różowego na zielony, wszystkie inne cechy zgodziłyby się w 100% . Nie będę się zatem zbytnio rozpisywać. Zapraszam zatem do podziwiania kwiatów poniżej. 

Obie odmiany okazały się praktycznie bezproblemowe, nie chorowały, i nie miały szkodników. Rosły, i nadal rosną bezproblemowo.Pewnie zabije je dopiero pierwszy przymrozek. Jedyne co potrzebują to sporej dawki wody. 
Wiele osób poleca wysiewać je bezpośrednio do gruntu. Nasze co roku wysadzane są z  wcześniej przygotowanej rozsady, i wydaje mi się , ze w ten sposób lepiej rosną. 


Roslina, która pozywtywnie zaskoczyla mnie w tym roku jest Żeniszek meksykański odmiany 'Dondo White' - Ageratum houstanianum 'Dondo White'. Sczerze nie wiem co mnie opentało wczesną wiosną by zamówić Żeniszki, i to w dodatku białe.  Chyba odleciałam trochę na fali 'Zamawiam wszystko jak leci z listy, które może, i jest rośliną pożytkowa pszczół'.

A jak juz przyszly, to wysialam dziadygi. W dodatku, od razu całą paczkę. Wzeszlo tego tyle, ze z powodzeniem obdzieliby polowe ogrodniczych zapalenców Londynu. 

jednoroczne

Początkowo szło im niemrawo, żeby nie powiedzieć marnie. Brak słońca sprawił, że mimo najlepszej opieki nie chciały wogóle rosnąć... Pewnego czerwcowego popołudnia nastąpił jednak przełom. Wyrosly i to jak! Na pół metra! Kwitną białą chmurą. I znów zabije je dopiero pewnie pierwszy mróz. 

Średnio w tym roku spisały się Nagietki. Zarówno to 'dzikie', jak, i te odmianowe. Z niewiadomych przyczyn nie chciały wogóle rosnąć. Kiedy w końcu strzelily do góry dopadły je mszyce, i taki był ich smutny koniec. A szkoda bo odmiane która w tym roku wybrałam 'Snow Princess' miała naprawdę ciekawy  pestelowo - żółty odcień. O tym jak rosły w zeszłym roku możecie poczytać tutaj KLIK.


 Jak co roku nie zawiodly Nasturcje - Tropaeolum majus, oraz  Aminek egipski odm. 'Green Mist'  - Ammi visnaga 'Green Mist'. W tym momencie oba gatunki, na naszych rabatach to właściwie całkowite samosiejki.  Kilka lat temu celowo wisialiśmy je na nasze rabaty. Teraz z powodzeniem wracają każdego roku. Są mało wymagające, i praktycznie bezobsługowe.
Pozwalamy im rosnąć praktycznie gdzie chcą, dopóki nie zakłucają wcześnie ustalonej kompozycji.


Ponieważ oba gatunki sieją się same, czas ich wschodów, a co za tym idzie czas ich kwitnienia też jest różny. W chwili obecnej to chyba jest już ich trzecie pokolenie. 


Oprócz powyżych roślin, na rabatach kwitły także Lewkonie letnie (Matthiola incana) oraz Floks drumonda (Phlox drumondii), a także z samosiejek Ogórecznik lekarski (Borago officinalis), oraz Maczek kalifornijski (Eschscholizia californica), które niestety w tym roku nie zachwyciły.

Wszystkie wyżej wymienione rośliny polecam jako rośliny pożytkowe pszczół, i innych owadów, bo właśnie pod tym względem zawsze wybieram jednoroczne do ogrodów.

Jeśli chcielibyście uzyskać jednoroczne rośliny kwitnące bardzo wcześnie - polecam jesienny wysiew nasion. 
Ale o tym już niedługo...
Pozdrawiam.
XOXOXO

wtorek, 28 lipca 2015

Cynia wytworna (Zinnia elegans).

Pozostając w temacie roślin jednorocznych opowiem wam dzisiaj o Cyniach, a włąściwie jednej konkretnej odmianie - 'Queen Red Lime'.


Jest to chyba jedna z ciekawszych odmian Cynii, jaką znam. Prawie pełne kwiaty, są jak kameleon, z każdym dniem zmieniając swoje oblicze. Początkowo płatki, zwinięte jeszcze w rurki, przybierają ciekawy limonkowy kolor.


Zczasem jednak bledną, a limonka ustepuje miejsca różowi.



Nie jest to jednak zwykły intensywny róż, ale jakby przybródzony, i przygaszony jego odcień.


Ponieważ płatki rozwijają sie stopniow w jednej cyniowej głowce, znajdziemy wszystkie kolory na raz.


Co ciekawsze, nie wszystkie kwiaty rozwijają sie w ten sposób. Niektóre z nich całkowicie pomijają stadium zielonych płatkow, by od razu przejść do pojedyńczej formy o różowych płatkach. To ile z wysianych przez nas roślin przybierze pełny lub pojedynczy charakter, nie zalezy zupełnie od nas, i jest prawdziwą loterią. U mnie odsetek pełnych, do pojedynczych roślin wynosi mniej więcej pół na pół.

 

Rośliny same w sobie są dość wysokie moga dorastać nawet do 40 cm. Mają sztywne łaodygi, przez to nadaja się ideaalnie na kwiat cięty, jak i do obsadzania pojemników, czy mieszanych rabat. Kwitną nieprzerwanie od Lipca, aż do pierwszych przymrozków.


Jaki jest sekret uprawy zdrowych, pieknych Cynii? Po pierwsze stanowisko, słoneczne, jednak osłonięte od nadmiernych wiatrów. Po drugie podlewanie, szczególnie w początkowej fazie wzrostu. Jesli będziemy podlewać je często, i z miłością na pewno odwdzięczą nam się morzem kwiatów.


A teraz moje pytanie do Was. Jakie odmiany Cynii polecacie? A może wbrew przeciwnie, nie lubicie tych roślin, i serdecznie je odradzacie?

Pozdrawiam serdzecznie
XOXOXO