Nowy Rok przywitał nas dzisiaj szarym, wietrznym, ale stosunkowo ciepłym dniem.
Ta wszechogarniająca szarość nie zachęcała do wyjcia z domu, jednak na przekór temu wybraliśmy się razem z moja rodzinką, na pierwszy, tegoroczny spacer, do naszego lokalanego parku.
Park służy mieszkańcom naszej dzielnicy już przeszło 115 lat, i jest pięknie utrzymany...
Lubię tu przychodzić, gdyż za każdym razem odkrywam coś nowego, a mój niespełna 1,5 roczny szkrab ma w końcu sporo miejsca by się wyszaleć :)
Na wejściu powitała nas jak zwykle, goła jeszcze o tej porze roku, Wisteria...
...a tuż obok niej, chmura drobnego kwiecia, zimowego Jaśminu (Jasminum nudiflorum) - Jaśmin nagokwiatowy. W Anglii jest on popularnym krzewem sadzonym zarówno w ogrodach przydomowych, jak i zieleni miejskiej.
Jak widać jego jaskrawo- żółte kwiaty pojawiają się jeszcze przed rozowjem liśći (w styczniu - lutym), i piękne roświetlają długie, często deszczowe, zimowe dni.
Koloru dodają też żółte owoce Ognika szkarłatnego (Pyracantha coccinea).
Park ma też przepiękna część z rabatami bylinowymi, na których znalazłam cudne Ciemierniki (Heleborus sp.)
Tuż obok zaczynają kwitnąć też bardzo wczesne Kaliny (Viburnum x bodnatense).
Na środku, średniowiecznej fosy, rośnie, potargana przez wiatr Trawa Pampasowa (Cortaderia selloana)...
... a w jej otoczeniu zamieszkało całkiem spore stadko Kaczek krzyżówek, oraz Gęsi Kanadyjskich.
Nad wszystki sprawują pięcze ogromne Cisy, i Platany, a także jeden samotny przybysz z Australii...
widoczny w oddali Eukaliptus!
Muszę przyznać, że to był naprawde udany początek roku 2015.
Pozdrwaiam serdecznie, i życzę wam Kochani samych sukcesów, i by 2015 rok nie był gorzszy od poprzedniego
XOXOXO








