Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doniczkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą doniczkowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 września 2014

Niezwykła Trojeść.

Trojeść antylska (Asclepias curassavica) z rodziny Apocynaceae, z botanicznego punktu widzenia jest pół krzewem. Jest rośliną zupełnie nieodporną na mróz, dlatego też w naszym klimacie uprawiana jest, jako roślina jednoroczna na balkonach, trasach lub ogrodach, lub co ciekawsze jako roślina doniczkowa!



Największą ozdobą Trojeści są niewielkie pięciopłatkowe kwiaty zebrane w baldachowate kwiatostany. Zwykle koloru czerwono pomarańczowego, lub żółtego.
W rodzinnych stronach (Ameryka Płn.) kwitnie praktycznie nieprzerwanie. W naszym klimacie zwykle od czerwca do pierwszych przymrozków. Co ważniejsze, wysiana z nasion, kwitnie już w 3-4 miesięcy od siewu.

Niestety moją Trojeść dopadły bardzo nielubiane wciornastki, z tą też te białe plamki na kwiatach, które niestety tracą na uroku.


Liście są naprzeciwległe, długie do 15 cm. Roślina może dorastać do ok 60 cm.

Bardzo ciekawe są także nasiona Trojeści. Po zapyleniu powstaje długa torebka nasienna, która dojrzewając uwalnia masę nasion pokrytych jedwabistym puchem, ułatwiający rozsiewanie.


Niestety wszystkie części rośliny, zawierają sok mleczny, który może być drażniący dla skóry.

Trojeść dobrze rośnie w lekkich, dobrze zdrenowanych glebach, i pełnym słońcu. Jednakże dużo lepiej będzie rosła, i przede wszystkim kwitła, gdy będzie regularnie nawożona, i podlewana.


Roślinę można przycinać , szczególnie wówczas gdy uprawiana jest jako roślina doniczkowa. Uważać należy jednak, by nie przyciąć ich zbyt mocno ( do zdrewniałych pędów), roślina może wówczas długo się regenerować , lub praktycznie zamrzeć. Niestety o tej ważnej cesze dowiedziałam się zbyt późno, i tym sposobem straciliśmy w pracy jednego z naszych Trojeści.


Trojeść ze zdjęć to odmiana 'Red Buterflly'.

Dla mnie jeszcze do niedawna była to roślinna praktycznie nieznana, jednakże w tym roku skradła moje serce, i doceniłam jej uroki. Dlatego zachęcam do wpisania na waszą 'chciejolistę' czyli roślin, i rzeczy które warto posiadać. Szczególnie jeśli kochacie niezwykłe rośliny tak samo jak ja :)

Pozdrawiam
XOXOXO

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Pelargonium x ardense.

Niech podniesie rękę, każdy kto nie ma, lub nigdy nie miał w swoim ogrodzie, na balkonie lub tarasie pelargonii. Łatwe w uprawie, są chyba najpopularniejszymi roślinami balkonowymi w Polsce.
Jednak, niewiele osób wie, że oprócz tych należących do grupy zonnale (te najpopularniejsze), są też pelargonie o pachnących liściach, czy gatunki - od których wszystko się zaczęło.

Dziś jednak nie o nich, a o Pelargonii, o bulwiastych korzeniach, i chmurze czerwonych kwiatów.

Pelargonium x ardense, bo o niej tu mowa, powstała w wyniku skrzyżowania dwóch innych Pelargonii: P.lobatum i P.fulgidum

Pelargonium fulgidum.
 Zdjęcie pochodzi ze strony fibrex.co.uk

Pelargonium lobatum.
Zdjęcie pochodzi z wikipedii.

Bynajmniej nie był to proces w 100% naturalny. Matce naturze ok 1820-1822 dopomógł niejaki Pan James Lee z Vineyard  Nursery na Hammersmith w Londynie (UK).

Pelargonium x ardense


Roślina sama w sobie  jest bardzo niepozorna. Ma zaledwie kilka silnie skróconych łodyg, i rozgałęzień.
Liście są klapowane, i pokryte włoskami.


Największe wrażenie robią kwiaty! Na długich pędach kwiatowych wyrasta chmura  drobnych, szkarłatnoczerwonych kwiatów. Pojedyncze kwiaty mają jaśniejszy brzeg i ciemny środek. Kitnie od Kwietnia do połowy lipca.
Przekwitnięte kwiatostany należy usuwać, napędza to roślinę do produkcji nowych kwiatów, a nam pozwala cieszyć się nimi dłużej.

Po okresie kwitnienia roślina roślina przechodzi w stan spoczynku, i wówczas część liści może zamierać.

Wymaga stanowiska słonecznego, o dobrze przepuszczalnej glebie.
Nie zimuje w gruncie.

Moje Pelargonie to około 2 letnie sadzonki. Niestety ten gatunek rośnie bardzo powoli, i w ich przypadku należy wykazać się dużą dozą cierpliwości.

Pelargonium x ardens można uprawiać , nie tylko na balkonach i tarasach, ale także jako roślinę doniczkową. W tej roli spełnia się fantastycznie. Ja swoje hoduje na parapecie południowo-zachodniego okna.

Nie zauważyłam by były jakość szczególnie atakowane przez choroby, co do szkodników, to standardowo mszyce i mączliki.

Komu polecam roślinę? Przede wszystkim entuzjastom, i kolekcjonerom roślin niezwykłych, oraz osobom, które lubią podziwiać rośliny z bliska, docenić ich wzór na płatkach, czy delikatny słupek.

Mam nadzieję, że zachęciłam was do zakupu innych, niż tradycyjne Pelargonii.

Pozdrawiam serdecznie
XOXOXO

środa, 23 lipca 2014

Rozmnażamy rośliny doniczkowe poprzez sadzonki liściowe.

Niektóre rośliny doniczkowe nie wytwarzają w ogóle łodyg, jedynie liście, które wyrastają bezpośrednio z rozety liściowej.
Sadzonki liściowe to wówczas jedyny, ale bardzo prosty sposób, by wegetatywnie rozmnożyć tego typu rośliny.

Są trzy główne rodzaje sadzonek liściowych:
1. Cały liść wraz z ogonkiem liściowym - w ten sposób rozmnażamy min Saintpaulie, Gloxinie oraz        niektóre Peperomie i Begonie.
2. Cały liść - tak rozmnażamy głównie sukulenty takie jak Sedum, Echeveria czy Grubosz.
3. Cześć liścia - używamy podczas rozmnażania roślin z gatunku Streptocrpus, Sansevieria czy Begonia           Rex.
Występuje jeszcze jeden, dość specyficzny rodzaj sadzonek liściowych wykorzystywany głównie przy rozmnażaniu Begonii o ozdobnych liściach. Są to całe liście z naciętymi nerwami.

Tyle teorii, pora zaczynać!!

Co nam będzie potrzebne:
Ziemia, tacka do wysiewu nasion, lub niewielka doniczka, sekator lub nóż ogrodniczy, drut, rękawiczki i denaturat do dezynfekcji naszych narzędzi. Pamiętajmy żeby przy pozyskiwaniu sadzone zawsze wykorzystywać zdezynfekowane narzędzia!!! Brudne mogą przenosić różnego rodzaju patogeny (szkodniki, zalążki grzybów, lub bakterie).


Liście. Zawsze wybierajmy te zdrowo wyglądające!

4 odmiany Begonii typu Rex

2 odmiany Skrętnika (Streptocarpus) różowa i fioletowa.

I na koniec etykietka z markerem do oznaczenia naszych sadzonek. Warto ją wykorzystać zwłaszcza wówczas gdy liście poszczególnych odmian nie różnią się od siebie wyglądem tak jak to jest w przypadku moich Skrętników.


Poniżej przedstawiam etapy wykonywania sadzonki z całych liści o naciętych nerwach.

Usuwamy ogonek liściowy, tuz przy nasadzie liścia i obracamy liść spodem do góry.


Za pomocą ostrego noża, nacinamy liść w rozgałęzieniach nerwów.



Liście układamy na płasko, na tacce do wysiewu nasion wypełnionej ziemia, lub doniczce, tak aby spód liścia całkowicie stykał się z powierzchnią ziemi.


Następnie przymocowujemy je do podłoża za pomocą drutu florystycznego, tak aby nie przesuwały się podczas podlewania.




Podlewamy, i gotowe!!!

Skrętniki (Streptocarpus) rozmnażamy głównie poprzez sadzonki z część liścia. Zdrowy dorosły liść powinien nam dać 3-4 sadzonek.

Liść podzielony na sadzonki.
Aby zwiększyć powierzchnię styku sadzonki z podłożem.
Podstawę sadzonki warto naciąć delikatnie pod kątem.


Tak przygotowane sadzonki umieszczamy w niewielkich doniczkach pod kątem 45 stopni.
Podlewamy i cierpliwie czekamy. Po kilku tygodniach u podstawy liścia powinny pojawiać się zaczątki nowej malutkiej roślinki.


Kilka kolejnych tygodni i mamy prawie "dorosłą" roślinę.



Sadzonki liściowe z ogonkiem liściowym wykorzystujemy głównie do rozmnażania roślin o stosunkowo małych liściach.

Po pierwsze skracamy ogonek liściowy.
Po drugie przycinamy blaszkę liściową, gdy ta okaże się zbyt duża, Zapobiega to nadmiernej transpiracji, a co za tym idzie utraty wody przez roślinę



Wsadzając do doniczki pamiętajmy aby ogonek liściowy był całkowicie przykryty ziemią, i..... tak jest. Gotowe!


Na sam koniec: pamiętajmy aby podlewać nasze sadzonki regularnie, i nie pozwolić im zbytnio przeschnąć.

Moimi pomocnikami były dzisiaj cztery Begonie typu Rex oraz różowy i fioletowy Skrętnik (Streptocarpus)







Pozdrawiam
XOXOXO