wtorek, 27 marca 2018

Życie Ogrodnika w Anglii.

Oficjalnie nadeszła długo wyczekiwana wiosna, trochę, zimna, i deszczowa ale jest.
Dla Nas Ogrodników to czas wyjątkowo wzmożonej pracy, sprzątania, siania, planowania etc.
Ale ja, tak jak obiecałam Wam kilka tygodni temu opowiem Wam dzisiaj jak to jest być zawodowym Ogrodnikiem Wielkiej Brytanii.
Wszystko co opisałam w moim poście, jest moimi osobistymi doświadczeniami, oraz odczuciami, i może różnić się od innych tego typu tekstów.


ogrodnika

Zacznijmy zatem od początku. Kim jestem ? 
Nazywam się Marta, i wielu z Was zna mnie tylko z kart tego bloga :)
W 2007 roku ukończyłam ówczesna Akademię, obecnie Uniweryste Rolniczy, w Krakowie, na Wydziale Ogrodniczym, o specjalności projektowania ogrodów. Po ukończeniu studiów ogrodniczych. Przez  rok pracowałam w jednym z większych krakowskich centrów ogrodniczych, jednocześnie robiąc studia podyplomowe Na krakowskim AGH (Grafika Komputerową).


Do Wielkiej Brytanii wyjechałam w 2009 roku, na rok, z którego zrobiło się prawie 10 lat.... No cóż miłość nie wybiera.... Tu założyłam rodzinę, i to tu tak naprawdę rozpoczęłam moja karierę zawodową.

praca-ogrodnik=-anglia

Jakie były moje początki w Anglii?

Jak to zwykle bywa w takich przypadkach trudne... Swoją pierwszą pracę podjęłam , w firmie zajmującej się nasadzeniem skrzynek balkonowych, dla klientów indywidualnych. Była to praca na pół etatu, a pensja ledwo starcza na podstawowe opłaty. Potem była agencja pracy. Aż w końcu przez czysty przypadek trafiłam , tu gdzie jestem obecnie.  Od prawie 8 lat moim 'domem' jest jedna z największych londyńskich palmiarnii.

praca-ogrodnik-anglia


Gdzie obecnie pracuję?
W chwili obecnej pracuje dla najstarszej, i najbardziej prestiżowej gminy Londynu, i chociaż brzmi to dość dziwnie jestem pracownikiem państwowym.
Pracuję na stanowisku Starszego Ogrodnika / Ogrodnika specjalisty, i jest to praca etatowa.
Moim miejscem pracy jest, jak już wcześniej wspomniałam jedna z największych Palmiarnii Londynu, która nadal jest stosunkowo mało znana.

praca-ogrodnik-anglia

Co należy zatem do moich obowiazków jako starszego Ogrodnika?
Codzienna pielęgnacja Palmiarnii, i terenów do niej przyległych. Jest to głównie podlewanie. Naszą kolekcja jest dość mocno zróżnicowana dlatego też codzienne, ( w sezonie letnim) ręczne podlewanie, daje najlepsze efekty. Poza tym, przycinanie, przesadzanie, nawożenie. Przygotowywanie sadzonek, oraz wysiew nasion etc. Czyli wszystko to co wkomponuje się w 'zwyczajnym' ogrodzie. Z małym wyjątkiem. Zamiast roślinami ogrodowymi, opiekuje się roślinami egzotycznymi. Do moich obowiązków należą także. Przygotowanie palmiarnii na róznego rodzaju eventy. Nadzorowanie studentów, oraz wolontariuszy. Oprowadzanie wycieczek. Opieką nad 2 ulami, 2 nie tak małymi oczkami wodnymi, wraz z ich zawartością, czyli kolekcja karpi koi, oraz innych ryb słodkowodnych. A także opieką nad 8 żółwiami wodno-lądowymi. Serwis wszelkich filtrów, pomp, oraz systemu irygacji. Praca z chemikaliami- opryski etc. Prowadzenie biologicznej ochrony roślin.   Dodatkowo wszelką praca biurowa: spotkania, raporty, ocena ryzyka etc. Uffff...


Czy lubię swoją pracę? Tak. Czy zmieniłabym zawód? Nie.

Co bywa najtrudniejsze w mojej pracy?
Poranne wstawanie :) Żeby dotrzeć na 6:30 do pracy, z lózka muszę zwzlec się pomiędzy 4:30 -4:40 rano. Szczególnie trudno bywa zima, kiedy w bezkresnej ciemności, o szybę dudni deszcz.
Latem z kolei najtrudniejsze bywają weekendy. Kiedy rodzina jeszcze smacznie chrapie w łóżkach, lub właśnie jedzie na plaże ty musisz iść do pracy.

ogrodnik-praca-anglia

Jak zatem rozpocząć pracę jako Ogrodnik, w Uk?
Podobnie jak w Polsce... Pasją, zaangażowanie, wiedzą, talent, oraz odrobina szczęścia pomogą Wam osiągnąć sukces :)

praca-anglia-ogrodnik

Szczeble kariery ogrodniczej w Wielkiej Brytani?
Tutaj wszystko uzależnione jest od tego gdzie, dla kogo, oraz w jakiej części kraju pracujecie. Poniższy przykład podany na przykładzie Londynu.

W gminie w której pracuję obecnie zatrudnionych jest przeszło 200 ogrodników, na rónych szczeblach kariery.

Najniższym szczeblem kariery jest tzw Apprentice Gardener - czyli czeladnik/ student, który zostaje poprzez pracę ze starszymi, i bardziej doświadczonymi kolegami został przyuczony do zawodu. Jednocześnie zwykle, raz w tygodniu musi uczęszczać na zajęcia teoretyczne w College. Po okresie ok 2 lat nabywa on podstawową wiedzę zarówno teoretyczną, jak, i praktyczna do wykonywania zawodu ogrodnika.

Assistant Gardener - czyli pomóc Ogrodnika. Kiedyś nie mogli oni wykonywać bardziej skomplikowanych prac ogrodniczych typu przycinanie. Obecnie powoli odchodzi się od tej praktyki, na rzecz bardziej wyszkolonej kadry, jednak nadal w wielu miejscach jest ona praktykowana.

Gardener lub Skilled Gardener - czyli Ogrodnik, lub Ogrodnik Specjalista. Osoba na tym stanowisku ma zarówno wiedzę teoretyczną, jak i praktyczna, by samodzielnie wykonywać nawet najbardziej skomplikowane czynności ogrodnicze.


Team Leader - manager niższego stopnia. Osoba zazadzajaca mniejszą, lub większą grupa Ogrodników. Tu oprócz doświadczenia ogrodniczego, przydadzą się umiejętności biurowe, oraz interpersonalne. Czasami pozycja ta jest zastąpiona od razu pozycja:

Head Gardener - czyli głównego Ogrodnika, lub manager wyższego stopnia. Osoba zarządzająca zespołem Ogrodników,  sprawująca opiekę nad jednym dużym ogrodem, parkiem, lub kilkoma / kilkunastoma pomniejszymi ogrodami. Osoba decyzyjną w wielu sprawach, zarówno personalnych, budżetowych, jak i roślinnych. Bywa , że Head Gardner posiada swoją prawą rękę, czyli Assistant Head Gardener.

Czasami w większych organizacjach bywa, że jest jeszcze, iż większych organizacjach bywa tzw Supoerintendent - czyli Dyrektor. Pół Bóg- pół- Człowiek ;) Szef wszystkich szefów.

Zarobki?
One też bywają bardzo zróżnicowane, i zależne od miejsca pracy. Nie zawsze te prestiżowe lokalizację, czy znane Ogrody płacą najlepiej. Zarobki, bywają też nieadekwatnie niskie, do wiedzy, i umiejętności dobrze wyszkolonego Ogrodnika. Dlatego obecnie branża boryka się że starzejącą się kadra pracowniczą, oraz niedostakiem młodych pracowników

Apprentice Gardener może liczyć na pensję ok £18K brutto rocznie + opłacona szkołę. W Londynie wystarcza to jedynie na b.skromne życie.

Z czasem, w miarę nabierania większego doświadczenia zarobki rosną, do praktycznie nieograniczonego poziomu, w którym to my decydujemy ile warta jest naszą praca ...


Branża:
Pracę , podobnie jak w Polsce można podjąć w bardzo różnych gałęziach ogrodnictwa. Ja skupię się na tzw Horticulturalists - czyli osobach zajmujących się uprawa roślin, i pielęgnacja roślin.

I tu możecie pracować jako Ogrodnik / Gardener zarówno w domach prywatnych, jak i miejscach publicznych oraz historycznych, i ogrodach botanicznych.

Tree Surgeon / Arborist - specjalista od wycinki, i przycinki drzew.

Nursery Staff- praca w różnego rodzaju szkółkach, i szklarniach.

Garden Centre Staff - praca w centrach ogrodniczych.

Turff / Sports Maintanace / Greenkeeper- specjalista od utrzymania powierzchni trawiastych.

Także jak widzicie nawet w tej dość wąskiej specjalizacji, jest spore pole do popisu...

Czy jest to praca doceniana przez innych?
I tak, i nie... W życiu prywatnym ludzie często pytają mnie co robię zawodowo. Gdy pada odpowiedź że jestem Ogrodnikiem. Od razu pojawia się uśmiech na ich twarzy, i są szczerze zainteresowani tym tematem.  Nigdy nie zdążyły mi się jakieś przykre, lub niepochlebne komentarze... Anglicy chyba po prostu lubią Ogrodników, interesują się roślinami, a prywatny Ogrodnik, bywa dla nich oznaką statusu społecznego ;)
Niestety tak jak wspomniałam wcześniej nie jest to zawód na który jest zwykle niedostatecznie wynagradzany...

Czego nauczyła, i co dała mi praca za granicą?
Dała mi przede wszystkim doświadczenie  zawodowe, jak i personalne. Pozwoliła uczestniczyćć w wielu, mniej, lub bardziej interesujących szkoleniach. (Jeśli poszukujecie osoby do obsługi mobilnych platform hydraulicznych zapraszam:))


Dała możliwość odwiedzenia wielu ciekawych, i inspirujących miejsc. Niezwykłych parków, i ogrodów. Targów, oraz Wystaw Ogrodniczych.
Poznania wielu ciekawych ludzi z branży ogrodniczej,  jak i tych z pierwszych stron gazet. Udzielenia kilku wywiadów, oraz wypowiedzenia się publicznie.
Dała wiedzę na temat wielu roślin, które w Polskim klimacie nigdy nie miałyby szans na przeżycie.


Nauczyła dokładności, i summiennosci. Tego jak na przestrzeni kilkudziesięciu metrów wyciąć prost brzeg trawnika. Że stworzenie pięknych prostych pasów na trawniku, to prawdziwa umiejętność.
Że jeden dobry Ogrodnik potrafi zmienić przebieg meczu krykieta, a terminy ma zajęte nawet na pół roku do przodu. Że w życiu trzeba wiele dziur wykopać, by w końcu dojść do perfekcji. A jedna ostrą łopata jest cenniejsza niż złoto.
O tym że nie wszystkie rośliny rosną tak jakbyśmy chcicieli,  i gdziebysmy chcieli.
Że do pracy można wstawać z uśmiechem na ustach, i nie mieć poczucia zmarnowanego czasu.
Dała wiarę w siebie, i w swoje umiejętności.


Ale przede wszystkim pozwoliła uczyć się od najlepszych, oraz uświadomiła mi, że my Polacy, w branży ogrodniczej  jeszcze sporo musimy się nauczyć. ...

Wietrzyk, oraz Anthony Garden zadały mi 2 bardzo ciekawe pytania, odnośnie branży ogrodniczej, i ogólnie Anglików ogrodników. A ponieważ nie da się na nie odpowiedzieć na nie po krótce, i aby już nie przynudzać.  Dlatego postanowiłam stworzyć  2 osobne posty na ten temat.



Pozdrawiam serdecznie, i jeśli macie jakieś inne pytania 
na temat mojej pracy w UK zachęcam do komentowania.
A także do odwiedzania mnie na Instagramie i faceeboku, gdzie częściej pokazuje urywki z mojej pracy. Linki znajdziecie w pasku bocznym :)

XOXOXO

4 komentarze :

  1. Dzięki za wyczerpujące info :) Zgadzam się z Tobą, że my w Polsce jeszcze się sporo musimy nauczyć. Nieraz, jak śledzę pracę osób zatrudnionych w ogrodach botanicznych czy centrach ogrodniczych to dosłownie chce mi się płakać. Mam wrażenie, że często pracują tam osoby nie kochające roślin :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehh bywa, i tak czasami. Dla niektórych to niestety kolejna praca, często nie mają nic wspólnego z ogrodnictwem, lub co gorsza wypalenie zawodowe. A szkoda :( bo w takich miejscach powinni pracować ludzie z prawdziwa pasja, do roślin.

      Usuń
  2. Bardzo rzetelna prezentacja. Zabrakło mi jedynie odniesienia do faktu, że jesteś cudzoziemką oraz że jesteś w dodatku Polką.
    Spędziłam w Anglii wiele lat i oczywiście poznałam uprzejmą poprawność Anglików, zachowujących zawsze dystans do obcokrajowca. Czy odczuwasz to w pracy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pracy spotkałam jednych z najlepszych ludzi jakich znam. Pracowici, uśmiechnięci, szczerzy, i pomocni, nawet w życiu prywatnym. Co ważne nigdy nie oceniali mnie przez pryzmat kraju z którego pochodzę, a co soba reprezentuje. Fakt spotkalam, tez kilku którym może nie do końca pasowało, ze jestem Polka, i kobieta :) Po tylu latch chyba jednak przywykli, a i część z nich zmieniła zdanie ;) Pozdrawiam

      Usuń