niedziela, 23 sierpnia 2015

Letnie rośliny cebulowe cz.1 - Cynobrówka, w terenach zieleni.

W zeszłym roku, mniej więcej o tej samej porze psałam wam o Cynobrówkach/ Crocossmii, która rośnie u mnie w pracy, w niewielkim ogrodzie na dachu.





Dziś pokażę Wam jak pięknie mozna wykorzystać je w terenach zielenii mejskiej.


Te praktycznie bezobsługowe rośliny coraz częściej pojawiają się w parkach i na miejskich skwrach.


Ciekawie wygląda zestawiona z roslinami, o podobnej barwie kwiatów...


...jak i tymi o kontrastującym kolorze.


I co tu dużo mówić, najpiękniej wygladają w dużych grupach, które już z daleka przyciągają uwagę przechodniów.


Jeśli spodobały Wam się Crocosmie, i chcielibyście wiedzieć o nich coś więcej zaparaszam do poprzedniego wpisu TUTAJ.


Pozdrawiam serdecznie
XOXOXO

PS. A w następnym poście wrócimy do tematu pieknych ogrodów angielskich.


czwartek, 13 sierpnia 2015

Letnie rabaty bylinowe.

W Polsce panują upaly, każdy kogo znam narzeka na zbyt wysoką tempaeraturę, i brak życiodajnego deszczu... W Wielkiej Brytanii jakby na przkór pogodzie na kontynencie, zimno, i pada. Dlatego wracam dziś do zdjęc zrobionych kilkanaście dni temu, w moim lokalnym parku, gdy pogoda była dużo bardziej przyjazna.


Mam to szczęście, że w parku znajduje się cała sekcja poświęcona wyłacznie bylinom.


Byliny zmieniaja się sezonowo, i w tym momencie górują te w kolorach ognia.
Kwitną zatem niezawdodne Dzielżany ogrodowe (Helenium autumnale).

 

 Ciekawie zestawione, ze zwykłym Koprem ogrodowym (Anethum graveolens).

 

Są także czerwone Liliowce (Hemerocalis sp.), oraz Cynobrówki (Crososmia sp.), o których więcej będzie w następnym poście.


Na rabacie pojawiły się także rzadko spotykane w ogrodach, a tym bardziej w zielenii miejskiej Pięciorniki bylinowe (Potentilla sp.)


By od tych pięknych ognistych barw, nie rozpętał się w parku jednak pożar, wszystko zostało przygaszone odrobiną błękitów, w postaci kolczastego Mikołajka (Eryngium sp.)


Fioletowej Werbeny patagońskiej (Verbena bonariensis), tu dobrze zadomowiona, w Polsce zdobywa dopiero uznanie.


oraz różowych Jeżówek (Echinacea purpurea).
 

 Wszystkiego zaś dopełniają dalikatne trawy, które dopiero pokażą swoje najciekawsze oblicze.


Na koniec jeszcze troche prywaty...Specjanie dla mojej Mamy zdjęcie całego łanu Gaury (Gaura lindheimeri). Mama po raz pierwszy zobaczyła ją własnie w tych okolicznościach przyrody, i tak  bardzo Jej się spodobała, że od chwili obecnej gości w Jej ogrodzie...



Wyczekując słońca pozdrawiam Was serdecznie.
XOXOXO



środa, 5 sierpnia 2015

Jak kwitną karczochy?

Wybrałam się ostatnio do naszego pobliskiego parku, by upolować trochę ciekawych roslin na mojego bloga.
Park o którym wspominałam już tutaj, ma także sporą część poświęconą bylinom, które o tej porze roku wyglądaja chyba najpiekniej.
Na tle wszystkich tych ognistych kolorów, i różnorodnych kształtów. Najbardziej wyróżniały się wysokie na ponad 2 metry Karczochy zwyczajne (Cynara cardunculus var scolymus).



Jakby na przekór światowym trendom, gdzie roślina uprawiana jest jako wyjątkowe warzywo... Francuzi kochają jego mięsisty kwiatostan...W Wielkiej Brytanii traktowana jest ona jako roślina ozdobna.


A jest to roślina niezwyczajna. Same liście Karczocha mogą dorastać nawet do 70cm długości, i pokryte są długimi białymi włoskami.


Pierwsze kwiatostany pojawiają się na roślinie w czerwcu, i jeśli zostaną na niej pozostawione rozkwitną w jasnofioletowym kolorze. Staną się wówczas przysmakiem dla pszczół.


Karczoch zwyczajny, wbrew pozorom jest rośliną bardzo uniwersalną. Ładnie wygląda zarówno w formalnych założeniach, jak i ogrodach naturalistycznych. Osobiście najbardziej podoba mi się zestawiona z różami.


W Polsce jest to roślina praktycznie nieznana, i uprawiana prawie wyłacznie przez ogrodnichych pasjonatów. Jesli jednak zapragneliście posiadać ją w swoim ogrodzie, musicie znależć jej słoneczne stanowisko, na żyznej wilgotniej glebie.


Samą roślinę najlepiej uprawiać z wlasnoręcznie przygotowanej rozsady, gdyż zdobycie młodych roślin jest wyjątkowo trudne. Na miejsca stałe wysadza się ja po pierwszych przymrozkach. Pamiętać należy, iż w pierwszym roku nie należy dopuścić do tworzenia się pąków kwiatochych. Da to roślinie czas by rozwiną swoją rozetę liściową, a w przyszłym roku karczchów będzie dwa razy więcej.

 

Rośliną należy zabezpieczyć przed mrozem poprzez kopcowanie, oraz okrycie jej słomą...lub zwyczajnie potraktować ją jako roslinę jednoroczną.


Pozdrawiam serdecznie
XOXOXO