Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kłosowiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kłosowiec. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 sierpnia 2014

Liście anyżem pachnące.

Dzisiejszy wpis będzie o roślinie, która jeszcze do niedawna była mi praktycznie nieznana.
Kłosowiec (Agastache), bo o nim tu mowa należy do rodziny Jasnowatych (Lamiaceae), i w naturze występuje min. w Północnej Ameryce oraz Japonii.


Co urzekło mnie w tej bylinie? Przede wszystkim kwiaty, a właściwie kwiatostany. 


Charakterystyczne dla rodziny jasnowatych, jasno fioletowe kwiaty zebrane są w długie kłosowe kwiatostany ( stąd pewnie jej polska nazwa). Kwiaty nie pachną, ale braki te rekompensują nam o dziwo liście. Roztarte pachą, wspomnianym w tytule anyżem!
Roślina kwitnie od początku lata aż do polowy jesieni.



Kłosowiec wymaga stanowiska słonecznego, ze spora ilością wilgoci.

Gdzie sadzić? Przede wszystkim, na rabatach bylinowych, przy tarasach i altanach, oraz wszędzie tam gdzie w pełni będziemy mogli podziwiać jej piękno.

Niewątpliwą zaletą rośliny jest fakt, że rośnie bardzo szybko, i już w kilka miesięcy od wysadzenia tworzy okazałe kępy obsypane kwiatami.  Docelowo może dorastać nawet do 90 cm wysokości.




Niestety jest też spory minus. Rośliny nie są całkowicie mrozoodporne. Odmiana na zdjęciach to 'Blue fortune', i jest to odmiana polecana min. przez ZSP jako ta, która dobrze radzi w naszych warunkach klimatycznych. Jednak i ona wymaga okrycia na zimę.

Spotkałam się też z opiniami , iż w polskich warunkach klimatycznych należy należy traktować Agastache, bardziej jako roślinę jednoroczną, niż bylinę.

Czy warto posiadać ją w swoim ogrodzie? Na pewno tak, i chociaż w moim przypadku nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, moim sercem na pewno zawładnęła, a oprócz mnie pokochały je nasze pszczoły.



Pozdrawiam 
XOXOXO


 Ps. Agastache ze zdjęć został wysadzony na miejsce stałe w kwietniu tego roku.