Z doświadzczenia wiem, że co ciekawsze, i nowe odmiany rozchodzą się zwykle jak cieple bułeczki. Ale, i klasyków może z czasem zabraknąć.
Poniżej przedsawię Wam kilka moich spostrzeżeń na temat planowania warzywnika. Nie będzie to dokładny plan co, gdzie, i jak posadzić. Raczej kilka lużnych uwag. Które z powodzeniem bedzie można wykorzystać do zaplanowania warzywnika idealnego.
1. Mierz siły na zamiary. Dokładnie oceń przestrzeń jaką chcesz przeznaczyć pod swój warzywnik. To ona zdeterminuje ile roślin jaką będziesz w stanie posadzić, oraz utrzymać. Bądz realistą / realistką jeśli brak Ci czasu postaw na początek na coś mniejszego. Przecież zawsze możesz go poszerzyć.
2. Zastanów się nad najkorzystniejszym układem roślin - Weż pod uwagę ich docelową wielkość.
Zwróć uwagę na rośliny, które wymagają szczególnych warunków np. dużej ilości słońca. Nie sadż ich w cieniu innych, np wysokich fasoli tycznych.
Dobra rada, wszystkie 'wędrujące' rośliny typu dynie, czy ogórki, sadż na brzegach rabat. W ten sposób nie przytłoczą one innych roślin.
1. Mierz siły na zamiary. Dokładnie oceń przestrzeń jaką chcesz przeznaczyć pod swój warzywnik. To ona zdeterminuje ile roślin jaką będziesz w stanie posadzić, oraz utrzymać. Bądz realistą / realistką jeśli brak Ci czasu postaw na początek na coś mniejszego. Przecież zawsze możesz go poszerzyć.
2. Zastanów się nad najkorzystniejszym układem roślin - Weż pod uwagę ich docelową wielkość.
Zwróć uwagę na rośliny, które wymagają szczególnych warunków np. dużej ilości słońca. Nie sadż ich w cieniu innych, np wysokich fasoli tycznych.
Dobra rada, wszystkie 'wędrujące' rośliny typu dynie, czy ogórki, sadż na brzegach rabat. W ten sposób nie przytłoczą one innych roślin.
3. Zaplanuj swoje nasienne zakupy - pozwoli Ci to uniknąć wielu rozczarowań. Jeśli nie masz czasu na siewy, postaw na gotową rozsadę. Nie ma w tym nic złego.
Pamiętaj, że zbyt duża ilość gatunków/ odmian na ograniczonej przestrzeni - powoduje najzwyczajniej w świecie przeludnienie, a co za tym idzie raczej marne zbiory.
4. Sprawdż kiedy siać, sadzić, i rosadzać. Przygotuj dokładny kalendarz, i dostosuj go do lokalnych warunków. Póżna wiosna, dłuższa zima. Unikniesz w ten sposób wielu rozczarowań.
5. Przemyśl rotację, oraz sukcesję płodów. Rotacja jest elementem niezbędnym, by utrzymać zdrową glebę, a co za tym idzie wysokie plony. Sukcesja, czyli następstwo po warzywach o krótkim okresie wzrostu. Np. pyszna rzodkiewka zrobi miejsce pomidorom.
6. Spróbuj wydłużyć sezon. Szklarnie, inspekty itp - to wszystko sprawi, że twój sezon potrwa dłuej. Jednak gdy nie masz miejsca, lub możliwości postawienia szklarni pomyśl o roslinach takich jak np Jarmuż. Roślina, ta świetnie znosi mrozy ( nawet do -15C), przez co będzie świetną bombą witaminową nawet w środku zimy.
7. Innym sposobem na wydłużenie sezonu jest opóżniony / stopniowy siew. Częściowe opóżnienie siewu wielu roślin np. pomidorów o 2-4 tygodni spowoduje automatyczne wydłużenie okresu zbiorów.
Pamiętaj, że zbyt duża ilość gatunków/ odmian na ograniczonej przestrzeni - powoduje najzwyczajniej w świecie przeludnienie, a co za tym idzie raczej marne zbiory.
4. Sprawdż kiedy siać, sadzić, i rosadzać. Przygotuj dokładny kalendarz, i dostosuj go do lokalnych warunków. Póżna wiosna, dłuższa zima. Unikniesz w ten sposób wielu rozczarowań.
5. Przemyśl rotację, oraz sukcesję płodów. Rotacja jest elementem niezbędnym, by utrzymać zdrową glebę, a co za tym idzie wysokie plony. Sukcesja, czyli następstwo po warzywach o krótkim okresie wzrostu. Np. pyszna rzodkiewka zrobi miejsce pomidorom.
6. Spróbuj wydłużyć sezon. Szklarnie, inspekty itp - to wszystko sprawi, że twój sezon potrwa dłuej. Jednak gdy nie masz miejsca, lub możliwości postawienia szklarni pomyśl o roslinach takich jak np Jarmuż. Roślina, ta świetnie znosi mrozy ( nawet do -15C), przez co będzie świetną bombą witaminową nawet w środku zimy.
7. Innym sposobem na wydłużenie sezonu jest opóżniony / stopniowy siew. Częściowe opóżnienie siewu wielu roślin np. pomidorów o 2-4 tygodni spowoduje automatyczne wydłużenie okresu zbiorów.
8. Pomyśl o uprawie współrzędnej. Wiele roślin, nie tylko warzyw, to wspaniali współtowarzysze. Nie tylko odstraszą wiele szkodników, ale także przyciągną wiele owadów, które pomogą zapylać Wasze warzywa, a przez to zwiększyć plony.
I tak np. fasola - bardzo lubi się z dynią, i kukurydzą. A por to świetny kompan dla fasoli, sałaty, czy marchwi.
9. Kwiaty, i zioła - nie może zabraknąć ich w każdym porządnym warzywniku. No dobra może nie wypełnicie nimi talerza, pomimo, że wiele ze znanych kwiatów jest jadalnych. Jednakstaną się one pożywieniem dla wielu owodów, a tych w naszych ogrodach nigdy dość.
10. Poplon - często, zapominany, lub z nieznanych mi przyczyn pomijany. A jeśli nie prowadzicie permakultury, element niezbędny. Dobrze dobrany poprawi jakość, i strukturę gleby. Postaw zatem na rośliny motylkowe - Łubin, lub Peluszkę. Na słabszych glebach sprawdzi się natomiast Facelia.
I tak np. fasola - bardzo lubi się z dynią, i kukurydzą. A por to świetny kompan dla fasoli, sałaty, czy marchwi.
9. Kwiaty, i zioła - nie może zabraknąć ich w każdym porządnym warzywniku. No dobra może nie wypełnicie nimi talerza, pomimo, że wiele ze znanych kwiatów jest jadalnych. Jednakstaną się one pożywieniem dla wielu owodów, a tych w naszych ogrodach nigdy dość.
10. Poplon - często, zapominany, lub z nieznanych mi przyczyn pomijany. A jeśli nie prowadzicie permakultury, element niezbędny. Dobrze dobrany poprawi jakość, i strukturę gleby. Postaw zatem na rośliny motylkowe - Łubin, lub Peluszkę. Na słabszych glebach sprawdzi się natomiast Facelia.
Zatem ołówki w dłoń, i do dzieła.
Ogród to przecież zabawa.
Ogród to przecież zabawa.
A może Wy macie jakieś inne ciekawe porady odnośnie planowania warzywnika.
Pozdrawiam serdecznie.
XOXOXO